Temat: Lęk społeczny, paraliżujący strach przed oceną
Klient:
Ania (imię zmienione), 28 lat. Samotna, pracuje zdalnie jako graficzka. Unika ludzi, nie potrafi odebrać telefonu, boi się występować publicznie, nawet zamówienie kawy ją stresuje. Nie miała przyjaciół, czuła się “dziwna”. Przyszła, bo powiedziała: „Mam dosyć życia obok ludzi.”
Opis problemu:
- Paraliżujący lęk przed oceną
- Izolacja społeczna, samotność
- Wstyd związany z własnym głosem, ciałem, zachowaniem
- Przekonanie: „Nie nadaję się do życia z ludźmi”, „nikt mnie nie pokocha”
Etapy terapii:
Zaczęłyśmy od pracy z ciałem i napięciem. Wprowadziłam pracę transową i hipnotyczną, aby pomóc Ani odłączyć lęk od sytuacji społecznych.
Zastosowałam też ćwiczenia z TSR i NLP – aby Ania stworzyła nową wersję siebie: odważną, lekką, uśmiechniętą – pozytywnie nastawioną do ludzi i świata.
Pytanie o cud – narzędzie TSR – przeniosło ją dosłownie w inny wymiar rzeczywistości, oparty jednak na realnych podstawach jej sytuacji życiowej, jej zasobach i umiejętnościach.
Dostrzegła swój potencjał jako człowieka na początku drogi życiowej.
Na kolejnych 6 sesjach pracowałyśmy z wyobraźnią i budowaniem odwagi przez drobne codzienne działania. Ania krok po kroku przełamywała swój strach – zaczęła od powiedzenia „dzień dobry” na klatce schodowej, potem zamówiła kawę w kawiarni, aż w końcu poszła na spotkanie z innymi grafikami.
W międzyczasie zauważyła:
- że zaczęła mówić wyraźniej i spokojniej,
- że ludzie jej nie odrzucają – wręcz przeciwnie, są mili i cieszą się z jej obecności
- że w lustrze pierwszy raz zobaczyła “normalną” dziewczynę, nie dziwoląga.
- rozważała także założenie sobie konta na portalu randkowym
- a przede wszystkim zaczęła dbać o siebie i doceniać swoją urodę
Na koniec:
Ania umiała już zadzwonić, spotkać się, a nawet poprowadzić małe szkolenie online.
Motto Ani, które stworzyła dla siebie: „Nie tylko mogę, ale chcę po prostu cieszyć się życiem. Mam dużo czasu”.
