Kiedy dziecko staje się dowodem wartości rodzica.

Rodzina - sklep z zabawkami

Rodzina – Sklep z zabawkami dla dorosłych. Cz. 1.

Rodzina. Sklep z zabawkami dla dorosłych to seria wpisów, powstałych na podstawie moich analiz na żywo, o tym, jak ludzie nieświadomie bawią się rozmaitymi osobami i rzeczami w swoim otoczeniu.

W kontekście relacji Dorosły-Dziecko, pokazuję, jak wykorzystują dziecko do budowania własnego poczucia wartości, realizowania swoich ambicji, zaspokajania braków albo rozgrywania relacji między sobą.

W tej części stawiam tezę, że nie musi ono rozumieć rozmaitych mechanizmów, używanych przez dorosłych, żeby odczuwać ich skutki. Widzi więcej, niż dorosłemu się wydaje, i właśnie z codziennych zachowań rodziców uczy się, czym jest miłość, bliskość, bezpieczeństwo i własna wartość.

Ta seria przez przeznaczona jest głównie dla rodziców i opiekunów dzieci, którzy chcą przyjrzeć się swoim zachowaniom bez obwiniania się i zadać sobie ważne pytanie: co mogę zrobić inaczej, żeby moja relacja z dzieckiem była bezpieczniejsza i bardziej świadoma?

Zapraszam do lektury, a jeśli wolisz obejrzeć nagrania, pod tym linkiem znajdziesz playlistę Rodzina – Sklep z zabawkami dla dorosłych.

Możesz również pobrać bezpłatny e-book DZIECKO = RODZIC. To, co się dzieje między rodzicami, wychowuje dziecko, który pomoże Ci szerzej przyjrzeć się temu, czego dziecko uczy się, obserwując zachowania dorosłych.

Link do e-booka znajdziesz TUTAJ

Kiedy dziecko staje się dowodem wartości rodzica

Twoje dziecko zdobyło medal. Dostało się do dobrej szkoły. Ma świadectwo z czerwonym paskiem. Znalazło świetną pracę, założyło firmę, kupiło mieszkanie albo zbudowało dom.

Czujesz dumę.

To naturalne. Rodzic może cieszyć się z sukcesów swojego dziecka, wspierać je i doceniać jego wysiłek.

Problem zaczyna się w innym miejscu.

Wtedy, kiedy osiągnięcia dziecka przestają być jego osiągnięciami, a stają się dowodem na to, że Ty jesteś dobrym, skutecznym i wartościowym rodzicem.

Wtedy, kiedy sukces dziecka podnosi Twój prestiż, a jego porażka uderza w Twój obraz samego siebie.

Wtedy, kiedy dziecko zaczyna czuć, że musi coś osiągać nie tylko dla siebie, ale również po to, żeby rodzic nadal mógł być z niego dumny.

Kiedy rozmawiasz o dziecku najchętniej?

Wyobraź sobie rodzinne spotkanie.

Ktoś opowiada o synu, który wygrał olimpiadę. Ktoś inny wspomina o córce, która ma same szóstki. Rodzice dorosłych dzieci mówią o nowych firmach, samochodach, domach, awansach i egzotycznych podróżach.

Każda kolejna historia staje się trochę większa.
„A moje dziecko…”
„A mój syn…”
„A moja córka…”

Takie rozmowy mogą wyglądać niewinnie. Rodzice przecież mają prawo mówić o dzieciach i cieszyć się ich sukcesami.

Warto jednak zadać sobie takie pytania:
Czy tak samo chętnie rozmawiasz o dziecku, kiedy nie masz się czym pochwalić?
Kiedy ma problemy w szkole?
Kiedy nie wie, co chce robić w życiu?
Kiedy nie zdobywa nagród?
Kiedy wybrało zwyczajną pracę i nie spełnia Twoich wyobrażeń o sukcesie?
Kiedy przechodzi kryzys, popełnia błędy albo potrzebuje pomocy?

Czasem rodzic milczy wtedy nie dlatego, że chce chronić prywatność dziecka. Milczy, ponieważ jego problemy odbiera jako dowód własnej porażki.

Jeśli dziecko odnosi sukces, rodzic może pomyśleć: „dobrze je wychowałem”.
Jeśli dziecko sobie nie radzi, może pojawić się zupełnie inna myśl: „co ludzie powiedzą o mnie?”.

I właśnie wtedy dziecko przestaje być widziane jako osobna osoba. Zaczyna być traktowane jak wizytówka rodzica.

Dziecko jako “przedłużenie” wartości rodzica 

Dziecko nie jest Twoim projektem.

Nie przyszło na świat po to, żeby zrealizować ambicje, których Tobie nie udało się zrealizować.
Nie powinno również udowadniać innym ludziom, że jesteś dobrą matką albo dobrym ojcem.

Możesz kochać swoje dziecko i jednocześnie nie zauważać, że wykorzystujesz jego sukcesy do budowania własnego poczucia wartości.
Te dwie rzeczy nie muszą się wykluczać.

Rodzic może być zaangażowany, troskliwy i przekonany, że robi wszystko dla dobra dziecka. Jednocześnie może wywierać na nie presję, ponieważ jego osiągnięcia dają mu coś bardzo ważnego.

Poczucie dumy.
Uznanie innych ludzi.
Przekonanie, że w czymś odniósł sukces.
Potwierdzenie, że jego życie ma wartość.

Szczególnie łatwo wejść w ten schemat wtedy, kiedy rodzic sam czuje się niespełniony.
Może nie jest zadowolony ze swojej pracy, relacji, sytuacji finansowej albo własnych decyzji. Być może ma poczucie, że nie osiągnął tego, czego od siebie oczekiwał.
Wtedy rola rodzica może stać się najważniejszą rolą w jego życiu. A dziecko zaczyna nieświadomie odpowiadać za to, czy rodzic czuje się w tej roli wystarczająco dobrze.

Co w takiej sytuacji może czuć dziecko?

Dzieci bardzo szybko uczą się, jakie zachowania wywołują określone reakcje dorosłych.

Widzą, kiedy rodzic się uśmiecha.
Słyszą zmianę tonu głosu.
Czują dumę, rozczarowanie, napięcie i zawstydzenie.
Zauważają, że dobra ocena wywołuje entuzjazm, a słabszy wynik ciszę albo złość.
Słyszą, jak rodzic opowiada o ich sukcesach innym ludziom.

Widzą również, których części ich życia rodzic nie chce pokazywać.

Dziecko może wtedy zacząć wyciągać własne wnioski:
„Jestem ważne, kiedy dobrze sobie radzę.”
„Rodzic jest ze mnie dumny, kiedy osiągam wyniki.”
„Nie powinienem go zawodzić.”
„Moje problemy są dla niego wstydem.”
„Muszę być najlepsza, żeby nadal mnie podziwiał.”

Rodzic nie musi wypowiedzieć żadnego z tych zdań. Dziecko może zbudować taki obraz relacji na podstawie codziennych reakcji. I zaczyna uczyć się, że jego wartość zależy od tego, czy staje się dowodem wartości rodzica.

To, co dla dorosłego jest motywowaniem, dla dziecka może stać się ciężarem.
To, co rodzic uważa za dumę, dziecko może odczuwać jako warunek miłości.

Czy dziecko może Cię zawieść?

To jedno z trudniejszych pytań, jakie może zadać sobie rodzic.

Czy Twoje dziecko może dostać złą ocenę i nadal czuć, że jest dla Ciebie ważne?
Czy może wybrać inną drogę, niż dla niego zaplanowałaś lub zaplanowałeś?
Czy może nie być ambitne w taki sposób, jaki Ty uznajesz za właściwy?
Czy może nie założyć firmy, nie zbudować domu i nie osiągnąć prestiżowej pozycji?
Czy może pracować jako sprzedawca, listonosz, kierowca, opiekunka albo pracownik fizyczny i nadal mieć w Twoich oczach taką samą wartość?

Nie każde dziecko będzie wybitnym uczniem, sportowcem, przedsiębiorcą albo artystą.
Nie każde chce nim być.

Wartość człowieka nie zaczyna się od jego osiągnięć i nie kończy się w momencie porażki.

Dziecko może być uczciwe, życzliwe, odpowiedzialne i obecne dla innych. Może tworzyć bezpieczne relacje. Może wykonywać zwyczajną pracę, która jest potrzebna innym ludziom.

Czy potrafisz to zauważyć, czy potrzebujesz osiągnięć, którymi można pochwalić się przy rodzinnym stole?

Mini-ćwiczenie dla rodzica

Przypomnij sobie jedną sytuację z ostatnich tygodni, w której zachowanie albo wynik dziecka wywołały w Tobie silną dumę, złość, wstyd lub rozczarowanie.

Nie wybieraj sytuacji, która pasuje najlepiej do tego ćwiczenia, tylko tę, która nadal budzi Twoje emocje.

Zastanów się:
– Co dokładnie zrobiło dziecko?
– Co poczułaś lub poczułeś w pierwszej chwili?
– Czy Twoja reakcja dotyczyła dobra dziecka, czy również tego, jak jego zachowanie świadczyło o Tobie?
– Czy pomyślałaś lub pomyślałeś o tym, jak ta sytuacja wygląda w oczach innych ludzi?
– Co dziecko mogło zrozumieć z Twojej reakcji?

Nie szukaj od razu usprawiedliwienia. Nie próbuj również udowadniać sobie, że jesteś złym rodzicem.

Celem ćwiczenia nie jest wzbudzenie poczucia winy.
Chodzi o rozpoznanie schematu.

Być może po raz pierwszy zauważysz, że pod złością na dziecko krył się Twój własny wstyd.
Być może zobaczysz, że jego sukces dawał Ci poczucie wartości, którego brakowało Ci w innych obszarach życia.
Być może odkryjesz, że dziecko od dawna próbuje sprostać nie swoim, lecz Twoim oczekiwaniom.

Co możesz zacząć zmieniać już teraz?

Gdy zapiszesz już swoje odpowiedzi na powyższe pytania, zaczniesz się być może zastanawiać – co dalej? Czy to znaczy, że muszę teraz całkowicie zmienić sposób, w jaki wychowuję moje dziecko?

Czasami wystarczy dużo mniej.

Nie musisz przestać cieszyć się z osiągnięć dziecka.
Nie musisz również udawać, że wyniki, odpowiedzialność i rozwój nie mają znaczenia.

Chodzi o to, żeby oddzielić wartość dziecka od tego, co osiąga. Czyli aby jego wartość nie była dowodem Twojej wartości, jako rodzica.

Możesz doceniać jego wysiłek, nie przejmując sukcesu dla siebie.
Możesz wspierać rozwój, nie czyniąc z dziecka projektu do zrealizowania.
Możesz rozmawiać o trudnościach bez wstydu i bez traktowania ich jak dowodu własnej porażki.

Możesz powiedzieć:
„Widzę, że to było dla Ciebie trudne.”
„Ta ocena nie zmienia tego, kim dla mnie jesteś.”
„Nie musisz spełniać moich ambicji.”
„Chcę zrozumieć, czego Ty potrzebujesz.”
„Nadal jestem obok, również wtedy, kiedy coś Ci nie wychodzi.”

Takie zdania nie odbierają dziecku motywacji.
Dają mu bezpieczeństwo, dzięki któremu może rozwijać się bez ciągłego lęku, że rozczarowanie rodzica odbierze mu jego bliskość.

A kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?

Jeśli podczas wykonywania ćwiczenia pojawiła się w Tobie myśl: „nigdy wcześniej tak na to nie patrzyłam” albo „nigdy wcześniej tak na to nie patrzyłem”, zatrzymaj się przy niej na dłużej.

Być może widzisz już pewien schemat, ale nie wiesz jeszcze, skąd się bierze ani jak zacząć go zmieniać.
Być może trudno Ci samodzielnie ocenić, jak Twoje reakcje wpływają na dziecko.
Albo obawiasz się, że presja osiągnięć już wpłynęła na jego poczucie wartości, zachowanie albo Waszą relację.

Możesz omówić swoją sytuację podczas konsultacji, samodzielnie, z drugim rodzicem albo z dzieckiem.

Link do zapisów znajdziesz poniżej:

Loading...
 

Czujesz, że mogłabyś / mógłbyś utożsamić się z tą historią? Jeśli czujesz, że warto porozmawiać, zapisz się na darmową konsultację i sprawdźmy, czy mogę Ci pomóc. Konsultacja - integralna.pl