Jak radzić sobie z gniewem. Kiedy jest naszym sojusznikiem, a kiedy wrogiem?

Czy zdarzyło Ci się użyć gniewu po to, żeby druga osoba zrobiła to, czego od niej oczekujesz?

Może podniosłaś lub podniosłeś głos, zrobiłaś awanturę, obraziłeś się albo przestałaś rozmawiać. Atmosfera zrobiła się tak napięta, że partner, dziecko albo inna bliska osoba w końcu ustąpiła.

W tym odcinku opowiadam o różnicy między gniewem, który jest naszym wrogiem i tym, który jest sojusznikiem. Jeśli chcesz lepiej przyjrzeć się, jak gniew obecny jest w Twoim życiu, przeczytaj wpis z najnowszego odcinka z serii Rozmowy o gniewie.

Zapraszam do wysłuchania lub obejrzenia dzisiejszego live, w którym omawiam ten temat dokładnie i pokazuję Ci, jak możesz lepiej zarządzać swoim gniewem we współpracy z terapeutą.

Prawdopodobnie większość z nas zna podobne sytuacje.

Dlatego, kiedy zastanawiamy się, jak radzić sobie z gniewem, warto spojrzeć na niego szerzej niż na sam wybuch emocji. Znacznie ważniejsze staje się wtedy pytanie o to, co gniew próbuje nam powiedzieć i w jaki sposób wykorzystujemy tę informację.

Gniew jest potrzebną emocją. Może pojawić się, kiedy ktoś przekracza naszą granicę, wydarza się coś, czego nie akceptujemy albo od dłuższego czasu jakaś ważna potrzeba pozostaje niezaspokojona. Może także pokazywać, że w relacji istnieje problem, którym warto się zająć.

Od tego, co zrobisz z tym komunikatem, zależy, czy gniew stanie się Twoim sojusznikiem, czy zacznie działać przeciwko Tobie.

Gniew może być ważnym komunikatem

Wiele osób chciałoby po prostu przestać się złościć.

Chcą rzadziej wybuchać, szybciej się uspokajać, przestać reagować tak mocno albo nauczyć się lepiej kontrolować gniew. Jest to szczególnie zrozumiałe wtedy, kiedy ta emocja zaczyna wpływać na rodzinę, relację z partnerem albo kontakt z dzieckiem.

Pierwszym krokiem w pracy z gniewem może jednak być próba zrozumienia, dlaczego pojawia się on właśnie w tej sytuacji.

Być może wydarzyło się coś, czego nie akceptujesz. Ktoś przekroczył Twoją granicę, nie uwzględnił Twojej potrzeby, zignorował ważne ustalenie albo dotknął miejsca, które już wcześniej było dla Ciebie trudne.

Jeśli potrafisz się przy tym zatrzymać, gniew zaczyna pełnić funkcję informacji. Dzięki niemu możesz zauważyć problem, przyjrzeć się własnej reakcji, nazwać swoją potrzebę, wrócić do ważnej rozmowy albo postawić granicę, której wcześniej nie potrafiłaś lub nie potrafiłeś postawić.

W takim momencie gniew może stać się sojusznikiem.

Kiedy gniew staje się narzędziem wpływu

Trudność pojawia się wtedy, kiedy zamiast wykorzystać gniew do zrozumienia siebie, kierujemy go przeciwko drugiemu człowiekowi i próbujemy za jego pomocą wymusić określone zachowanie.

Gniew może działać jak pistolet przyłożony do drugiego człowieka.

Komunikat zawarty w takiej reakcji jest bardzo prosty: jestem zły, więc teraz Ty masz coś zrobić. Masz zrezygnować, ustąpić, zmienić decyzję albo przestać zachowywać się w sposób, który mi nie odpowiada.

Nie zawsze potrzebna jest do tego otwarta groźba. Czasem wystarczy krzyk, demonstracyjne milczenie, obrażenie się, ciche dni albo taka atmosfera w domu, że wszyscy wiedzą, iż lepiej nie sprzeciwiać się osobie, która się gniewa.

Drugi człowiek może rzeczywiście ustąpić. Warto jednak zastanowić się, dlaczego to robi.

Być może wcale Cię nie rozumie. Chce jedynie uniknąć kolejnego wybuchu.

Możesz osiągnąć swój cel i jednocześnie osłabić relację

Wyobraź sobie taką sytuację.

Partner mówi, że wieczorem wychodzi ze znajomymi. W Tobie natychmiast odpala się gniew. Być może mieliście inne plany, być może masz poczucie, że kolejny raz nie uwzględnił Twojego zdania albo po prostu jego decyzja uruchamia w Tobie coś bardzo trudnego.

Zaczyna się awantura i po pewnym czasie partner rezygnuje.

Zostaje w domu.

Z zewnątrz może się wydawać, że cel został osiągnięty. Problem w relacji najczęściej jednak nadal pozostaje.

Być może od dawna czujesz, że partner się z Tobą nie liczy. Możliwe, że macie za mało czasu dla siebie, nie ustalacie wspólnie planów albo wcześniej wydarzyło się coś, co osłabiło Twoje zaufanie. Pod gniewem może znajdować się również lęk, poczucie odrzucenia, samotność albo doświadczenie bycia nieważną czy nieważnym.

Jeżeli cała energia zostanie skierowana na zatrzymanie partnera w domu, do prawdziwego problemu możecie w ogóle nie dotrzeć.

Gniew wykona za Ciebie swoją pracę, ale tylko na chwilę.

Gniew jako pistolet, którym strzelasz sobie w kolano

Kiedy używasz gniewu do sterowania drugim człowiekiem, możesz przez moment mieć poczucie, że odzyskujesz kontrolę.

Z czasem jednak partner może zacząć coraz mniej mówić, ukrywać swoje decyzje, unikać trudnych tematów albo po prostu ustępować dla świętego spokoju. Może się również wycofać albo odpowiedzieć własnym gniewem i wtedy relacja zaczyna przypominać walkę o to, kto tym razem wygra.

Właśnie dlatego mówię, że pistolet, który pozornie kierujesz w stronę partnera, w rzeczywistości często obraca się przeciwko Tobie.

Możesz osłabiać dokładnie tę relację, którą próbujesz w ten sposób kontrolować.

Gniew nie rozwiązuje problemu, jeżeli służy wyłącznie do wymuszenia konkretnego zachowania. Daje chwilowe poczucie wpływu, ale pozostawia nierozwiązane to, co tę emocję wywołało.

Jak radzić sobie z gniewem? Zostaw przestrzeń między bodźcem a reakcją

Jednym z najważniejszych momentów w pracy z gniewem jest chwila pomiędzy tym, co się wydarzyło, a Twoją reakcją.

Partner coś mówi. Dziecko robi coś, czego nie akceptujesz. Ktoś przekracza Twoją granicę i natychmiast czujesz, jak uruchamia się silna emocja.

Warto wtedy spróbować dać sobie trochę czasu.

Nie oznacza to tłumienia gniewu ani udawania, że wszystko jest w porządku. Chodzi o świadome zauważenie własnego stanu i sprawdzenie, co właściwie się wydarzyło.

Możesz zastanowić się, co dokładnie uruchomiło Twoją reakcję, czego dotknęła ta sytuacja i jaka potrzeba pojawia się pod gniewem. Być może została przekroczona ważna granica. Może poczułaś się nieważna albo zlekceważona. Być może coś Cię przestraszyło albo uświadomiło problem, którego od dawna nie chciałaś lub nie chciałeś widzieć.

Czasem bardzo pomaga zapisanie tych myśli.

Dzięki temu, kiedy emocje trochę opadną, łatwiej wrócić do rozmowy z konkretną informacją o sobie, zamiast rozpoczynać ją od ataku na drugą osobę.

„On mnie wkurzył” może zamknąć drogę do zrozumienia własnej emocji

W codziennym języku często mówimy:

„On mnie zdenerwował.”

„Ona mnie wkurza.”

„Dziecko doprowadza mnie do szału.”

Takie zdania sprawiają, że odpowiedzialność za naszą emocję bardzo szybko przenosi się na drugiego człowieka. Skoro to on mnie zdenerwował, rozwiązaniem wydaje się jego zmiana.

Partner powinien przestać coś robić. Dziecko ma zacząć słuchać. Druga osoba powinna się zachowywać w sposób, który nie uruchamia mojego gniewu.

Tymczasem gniew może być zaproszeniem do przyjrzenia się własnym granicom, potrzebom, schematom i sposobowi komunikowania się.

Oczywiście druga osoba może rzeczywiście zachować się niewłaściwie. Może Cię zranić, zignorować ustalenie albo przekroczyć granicę.

Nadal pozostaje jednak pytanie o to, co Ty zrobisz ze swoją emocją.

W tym miejscu zaczyna się odpowiedzialność osoby dorosłej.

Jako dorośli mamy moralny obowiązek pracować nad swoim gniewem

Jako osoby dorosłe mamy moralny obowiązek pracować nad własnym gniewem tak, aby nie wykorzystywać go jako narzędzia wpływu na innych ludzi.

Szczególne znaczenie ma to w relacji z dziećmi.

Masz prawo czuć gniew, frustrację, złość i napięcie. Sam fakt pojawienia się trudnej emocji nie świadczy o tym, że jesteś złym człowiekiem albo złym rodzicem.

Odpowiadasz jednak za sposób, w jaki tę emocję wyrażasz.

Możesz potraktować ją jako informację o sobie i zastanowić się, dlaczego dana sytuacja uruchomiła tak silną reakcję. Możesz również skierować cały gniew na drugą osobę i oczekiwać, że to ona zajmie się Twoją emocją.

Te dwa sposoby reagowania prowadzą do zupełnie innych konsekwencji.

Gniew wobec dzieci: czy naprawdę to dziecko Cię wkurza?

„Moje dziecko mnie wkurza.”

To zdanie wypowiadamy bardzo często.

Dzieci rzeczywiście potrafią bardzo szybko uruchomić w dorosłym silne emocje. Naciskają te „guziczki”, na które jesteśmy najbardziej wrażliwi, i właśnie dlatego relacja z dzieckiem potrafi bardzo wyraźnie pokazać nam nasze własne trudności.

Możemy wtedy zobaczyć, gdzie kończy się nasza cierpliwość, czego nie potrafimy zaakceptować, w jakich sytuacjach tracimy kontrolę oraz jakie zachowania dziecka wywołują w nas reakcję nieproporcjonalną do samego wydarzenia.

Dziecko może oczywiście zachować się niewłaściwie. Rodzic ma prawo postawić granicę, zatrzymać konkretne zachowanie i wymagać przestrzegania zasad.

Ważne pozostaje jednak to, w jaki sposób to robi.

Jeżeli dziecko wykonuje polecenie przede wszystkim dlatego, że boi się wybuchu dorosłego, warto zastanowić się, czego naprawdę nauczyło się w tej sytuacji.

Być może nie nauczyło się zasad ani odpowiedzialności. Mogło za to otrzymać lekcję, że osoba silniejsza może wykorzystać gniew po to, żeby dostać to, czego chce.

Kiedy gniew staje się Twoim sojusznikiem

Gniew zaczyna działać na Twoją korzyść wtedy, kiedy potrafisz wykorzystać informację, którą przynosi.

Może pokazać Ci, że jakaś sytuacja jest dla Ciebie ważna i wymaga rozmowy. Może ujawnić granicę, której od dawna nie potrafisz postawić, albo potrzebę, której nie umiesz nazwać. Czasem uświadamia też, że pewien schemat powtarza się w Twoich relacjach i warto przyjrzeć się mu głębiej.

Wtedy gniew może prowadzić do zmiany sposobu komunikowania się, rozpoczęcia terapii, ważnej rozmowy z partnerem albo podjęcia decyzji, której wcześniej unikałaś czy unikałeś.

Nie musisz przestać czuć gniewu, żeby zacząć funkcjonować inaczej.

Możesz nauczyć się korzystać z informacji, którą niesie.

Kiedy warto szczególnie uważnie przyjrzeć się swojemu gniewowi

Jednorazowy wybuch i regularny sposób funkcjonowania w relacjach to dwie różne sytuacje.

Warto jednak potraktować temat poważnie, jeżeli coraz częściej podnosisz głos, żeby inni Cię słuchali, bliscy zaczynają unikać trudnych rozmów z obawy przed Twoją reakcją albo ciche dni, obrażanie się i wybuchy stały się stałym elementem Waszych konfliktów.

Ważnym sygnałem może być również sytuacja, w której po wybuchu czujesz ulgę, ale sam problem szybko wraca.

Wtedy dobrze jest zadać sobie pytanie:

Co próbuję załatwić gniewem, czego nie potrafię załatwić inaczej?

Odpowiedź może dotyczyć potrzeby bycia wysłuchanym, postawienia granicy, poczucia bezpieczeństwa, bliskości albo wielu innych rzeczy, które przez długi czas nie zostały nazwane.

Mini-ćwiczenie: Co Twój gniew próbuje Ci powiedzieć?

Przypomnij sobie jedną konkretną sytuację z ostatnich dni, w której poczułaś lub poczułeś silny gniew wobec bliskiej osoby.

Nie wybieraj największego konfliktu w swoim życiu. Weź zwyczajną sytuację, która rzeczywiście się wydarzyła.

Najpierw zapisz, co druga osoba powiedziała albo zrobiła. Spróbuj przez chwilę nie interpretować jej intencji.

Następnie zastanów się, co wydarzyło się w Tobie. Być może oprócz gniewu pojawił się lęk, bezradność, wstyd, rozczarowanie albo poczucie bycia nieważną czy nieważnym.

Pomyśl też, czego chciałaś lub chciałeś w tej sytuacji od drugiej osoby. Czy oczekiwałaś zmiany decyzji, przeprosin, uwagi, zrezygnowania z jakiegoś działania albo uwzględnienia Twojego zdania?

Na końcu spróbuj odpowiedzieć sobie na dwa najważniejsze pytania:

O jakiej mojej potrzebie albo granicy mówi ten gniew?

Jak mogę wrócić do tego tematu bez używania gniewu jako narzędzia wpływu?

Sama różnica pomiędzy „czuję gniew” a „używam gniewu, żeby wpłynąć na drugiego człowieka” może być bardzo ważnym odkryciem.

Co zrobić, kiedy emocje opadną?

Warto wrócić do rozmowy wtedy, kiedy potrafisz już powiedzieć coś więcej niż: „Ty mnie zawsze doprowadzasz do szału”.

Możesz odwołać się do konkretnej sytuacji i nazwać to, co wydarzyło się w Tobie.

Na przykład powiedzieć, że kiedy partner poinformował Cię o swojej decyzji tuż przed wyjściem, poczułaś bardzo silny gniew, a po pewnym czasie zauważyłaś pod nim poczucie, że Twoje plany i potrzeby nie zostały uwzględnione.

Taka rozmowa ma zupełnie inny cel.

Nie próbujesz już zmusić drugiego człowieka do zachowania zgodnego z Twoim oczekiwaniem. Chcesz zakomunikować to, co dla Ciebie ważne, i wspólnie zająć się problemem, który uruchomił emocję.

Nie potrzebujesz przy tym idealnie wyuczonych zdań. Znacznie ważniejsza jest świadomość tego, o czym naprawdę chcesz rozmawiać.

Dlaczego gniew wraca ciągle w podobnych sytuacjach?

Jeśli zauważasz, że uruchamiają Cię wciąż podobne sytuacje, potraktuj to jako kolejną informację.

Być może od dawna masz trudność ze stawianiem granic i zgadzasz się na zbyt wiele, aż w końcu pojawia się wybuch. Możliwe, że unikasz rozmów o potrzebach albo bardzo trudno jest Ci powiedzieć wprost, że czegoś się boisz, nie zgadzasz się, potrzebujesz bliskości lub chcesz zostać wysłuchana.

Wtedy złość może stać się jedynym językiem, w którym potrafisz powiedzieć coś naprawdę ważnego.

Dlatego praca nad wybuchami gniewu często prowadzi głębiej niż do samego sposobu reagowania.

Warto przyjrzeć się temu, co dzieje się wcześniej.

Nie musisz przestać czuć gniewu, żeby zacząć reagować inaczej

Gniew może niszczyć relacje, kiedy używasz go do sterowania bliskimi i sprawiasz, że zaczynają Cię słuchać przede wszystkim dlatego, że boją się Twojej reakcji.

Ta sama emocja może jednak stać się ważnym sygnałem, który pomaga Ci zatrzymać się, zauważyć własne potrzeby, przyjrzeć się granicom i rozpocząć rozmowę o tym, co w relacji wymaga zmiany.

Dlatego praca z gniewem nie musi prowadzić do jego eliminowania.

Znacznie ważniejsze staje się nauczenie się rozpoznawania tego, co chce Ci powiedzieć, zanim zacznie mówić za Ciebie.

Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?

Być może podczas czytania tego tekstu zauważyłaś lub zauważyłeś, że często używasz gniewu wobec bliskich, potrafisz zatrzymać się dopiero po wybuchu albo ciągle wracasz do tych samych reakcji, chociaż później ich żałujesz.

Być może dziecko zaczęło bać się Twojej złości albo partner wycofuje się za każdym razem, kiedy pojawia się konflikt.

Możesz również mieć poczucie, że doskonale wiesz, iż problem istnieje, ale nadal nie potrafisz rozpoznać, co właściwie znajduje się pod Twoim gniewem.

W takiej sytuacji warto przyjrzeć się temu mechanizmowi podczas konsultacji.

Możemy sprawdzić, co uruchamia Twój gniew, jaką funkcję pełni on w Twoich relacjach, jakie potrzeby albo granice znajdują się pod tą emocją oraz co możesz zacząć robić inaczej.

Jeśli podczas wykonywania ćwiczenia pojawiła się w Tobie myśl: „Nigdy wcześniej tak na to nie patrzyłam” albo „Widzę ten schemat, ale nie wiem, jak go zmienić”, potraktuj ją jako ważną informację.

Link do umówienia konsultacji znajdziesz tutaj:

Loading...

 

Czujesz, że mogłabyś / mógłbyś utożsamić się z tą historią? Jeśli czujesz, że warto porozmawiać, zapisz się na darmową konsultację i sprawdźmy, czy mogę Ci pomóc. Konsultacja - integralna.pl