A jeśli oprawca nie chce przeprosić? Progresja w transie hipnotycznym.

odcinek live trans hipnotyczny i progresja

Wybaczanie w transie hipnotycznym to nie jest rozmowa z „prawdziwym oprawcą” w gabinecie, lecz proces wewnętrzny, prowadzony tak, byś mógł powiedzieć swoją prawdę, uwolnić emocje z ciała i zobaczyć, co naprawdę trzyma Cię w roli ofiary. A czasem dzieje się coś, co podważa najpopularniejsze oczekiwanie: oprawca w tym procesie wcale nie chce przeprosić. Albo Ty, mimo przeprosin, nie chcesz wybaczyć. To jednak nie oznacza impasu! Poznaj metodę progresji i dowiedz się, jak przeprowadzi Cię ona przez kolejne etapy sesji terapeutycznej.

Zapraszam do wysłuchania lub obejrzenia dzisiejszego live, w którym pogłębiam temat wybaczania w procesie transu hipnotycznego.

Jeśli interesuje Cię ten temat, zajrzyj na mój kanał na YouTube, gdzie znajdziesz pełną playlistę Rozmów o gniewie. Możesz też przeczytać poprzednie wpisy blogowe, w których poruszam ten temat.

Dlaczego trans hipnotyczny bywa skuteczny w wybaczaniu

Wybaczanie to temat, który działa jednocześnie na trzech poziomach: w głowie, w emocjach i w ciele. I właśnie dlatego hipnoza często bywa pomocna, bo tworzy warunki, w których te trzy poziomy zaczynają współpracować. Jesteś w bezpiecznej przestrzeni, tylko Ty i terapeuta, bez realnej konfrontacji z oprawcą. To kluczowe: w tym procesie możesz „ustawić” oprawcę tak, jak potrzebujesz, bo pracujesz z tym, co nosisz w środku. Nie z publicznym sporem o fakty, tylko z Twoim doświadczeniem, bólem i konsekwencjami, które dźwigasz. Jeśli potrzebujesz więcej informacji o samej sesji transu hipnotycznego, przeczytaj ten wpis Czym jest trans hipnotyczny.

„Pokój wybaczania” i dwa krzesła

Proces transu hipnotycznego opiera się o prostą, ale bardzo mocną strukturę wyobrażeniową. Terapeuta prowadzi Cię w trans do „pokoju wybaczania”. Pojawia się on najczęściej jako okrągły biały pokój, ale to sugestia, możesz widzieć inne miejsce, które daje Ci bezpieczeństwo.

W tej przestrzeni są dwa krzesła.
Krzesło mówienia: tu siada osoba, która mówi.
Krzesło słuchania: tu siada osoba, która tylko słucha, milcząco, bez przerywania i bez kontrataku.

To ustawienie robi dwie rzeczy naraz. Daje Ci doświadczenie „w końcu jestem wysłuchany” oraz pozwala rozdzielić role, które w realnym życiu często są splątane: ofiara, oprawca, dziecko, dorosły, wstyd, złość, żal.

Skrócona wersja krok po kroku: jak przebiega proces wprowadzania w trans.

Etap 1: przygotowanie i cel. Terapeuta poznaje Cię, Twoje granice, fobie, system wartości, język i sposób reagowania. 

Etap 2: indukcja (np. Elman). Najpierw rozluźnienie ciała, potem rozluźnienie mentalne, podążaj za głosem terapeuty.

Etap 3: wejście do „pokoju wybaczania”. Terapeuta tłumaczy metodę dwóch krzeseł.

Etap 4: sadzasz oprawcę na krześle słuchania. Czasem przychodzisz z jasnym wyborem osoby, a czasem oddajesz to podświadomości: „niech pojawi się ten, kto skrzywdził mnie najbardziej”. To bywa zaskakujące, bo podświadomość może wybrać kogoś innego niż Twoja „lista z głowy”.

Etap 5: mówisz: wypowiadasz fakty, emocje, konsekwencje, bez podważania Twojej prawdy. Jeśli gardło się zaciska, terapeuta pomaga formułami startowymi typu: „Najbardziej skrzywdziłeś mnie tym, że…”.

Etap 6: zanim role się odwrócą, uwalniasz emocje z ciała. To jest warunek, by to, co usłyszysz później, nie było filtrowane przez świeżą, nieprzetrawioną złość i napięcie.

Etap 7: zmiana ról. Ty siadasz na krześle słuchania, oprawca na krześle mówienia. I słuchasz.

Jeśli chcesz zapoznać się z pełną procedurą, przeczytaj ten wpis Indukcja Elmana krok po kroku.

Uwalnianie emocji z ciała

Emocje są skumulowane w ciele i ciało „wie pierwsze”. Dlatego samo opowiedzenie historii czasem nie wystarcza. Potrzebujesz jeszcze fizycznego rozładowania napięcia.

Kumulowanie emocji w jednej części ciała, np. dłoni lub nodze, jako „ciemna maź”, która spływa z całego ciała do tego miejsca. Potem tę energię się wyrzuca: przez uderzanie w poduszkę, kopanie worka, gniecenie, darcie, krzyk, płacz. Mogą pojawić się też inne reakcje somatyczne: odkrztuszanie, wymioty, „gula w gardle” wychodząca fizycznie. To jest forma regulacji i odciążenia układu nerwowego w bezpiecznych warunkach.

Sens tego etapu jest prosty: wykonujesz go, nie po to, żeby „nakręcić agresję”, tylko po to, by po wypowiedzeniu prawdy nie trzymać jej nadal w mięśniach, przeponie, gardle i szczęce.

Gdy oprawca nie przeprasza w transie hipnotycznym

Klasyczny scenariusz, którego oczekuje większość osób, wygląda tak: ja mówię, on rozumie, przeprasza, ja czuję ulgę. A bywa inaczej. 

W procesie oprawca może:
❌ zaprzeczać faktom
❌ tłumaczyć się i minimalizować
❌ „iść w zaparte”
❌ nie chcieć przeprosić, mimo że „wie, że zrobił źle”

Wtedy terapeuta nie zostawia Cię z tym w pustce. Prowadzi dalej, używając progresji.

Progresja, czyli jak domknąć proces? Postaw winowajcę na łożu śmierci, na jego sąd ostateczny.

Progresja w tym kontekście to wprowadzenie oprawcy w doświadczenie konsekwencji i wzbudzenie w nim głębokich emocji. Może przybrać to formę wizji: 

“Łoże śmierci” lub „stanie przed katem” (śmierć jako ostateczność) – chodzi o wzbudzenie realnej emocji „to jest koniec, teraz już nie ma ucieczki w wymówki”.

Jeśli to nie działa, wchodzi kolejny etap: sąd ostateczny, czyli postawienie oprawcy przed tym, co jest najwyższą wartością w jego systemie.

I tu bardzo ważny punkt dla terapeuty: on musi znać system wartości klienta. Bo „przed czym” postawić oprawcę zależy od tego, co jest prawdziwe w świecie wewnętrznym tej osoby. Dla jednych to będzie niebo, piekło i czyściec. Dla innych reinkarnacja i konsekwencje w kolejnym wcieleniu. Dla kogoś jeszcze innego to może być zupełnie inna metafora „rozliczenia”.

W wielu przypadkach dopiero tutaj pojawia się refleksja i przeprosiny. A czasem nawet tutaj ich nie ma. I to też jest informacja.

Drugi trudny wariant: gdy Ty nie chcesz wybaczyć…

Nawet jeśli oprawca przeprosi, może się okazać, że Ty nie chcesz wybaczyć. Albo że przeprosiny są „wymuszone” strachem przed konsekwencją, więc nie dają ulgi. Wtedy podejmujesz decyzję, i wcale nie jest tak, że „skoro przyszedłem na wybaczanie, to powinienem wybaczyć”. Nie.

Możesz nie wybaczyć i iść dalej.
Możesz przyjrzeć się, co w Tobie zostaje niedomknięte.
Możesz znaleźć „zadrę”, która potrzebuje innej metody pracy, np. terapii części.

Co to mówi o Tobie: wybaczanie jako lustro do wybaczania sobie.

W procesie wybaczania dowiadujemy się wiele o nas samych. To, co dzieje się w procesie wybaczania w transie „najbardziej mówi o nas”. W skrajnej wersji klient orientuje się: „ja też nie umiem przepraszać”. I to nie ma służyć biczowaniu się, tylko zobaczeniu mechanizmu, jak jest on złożony i głęboki.

I tu pojawia się kolejny temat: wybaczanie sobie. Bo bywa tak, że oprawca w tej scenie jest nośnikiem czegoś, co Ty trzymasz wobec siebie: żalu, wstydu, winy, zgody na rolę ofiary, zgody na bycie w relacji, która bolała. To Ty dajesz sobie zgodę w swojej głowie, czy tkwisz w roli ofiary, czy w roli oprawcy, czy wychodzisz z obu tych ról.

Wysoka wrażliwość a konfrontacja w procesie transu hipnotycznego.

Dla osób wysoko wrażliwych ten model z krzesłami jest jednocześnie trudny i uwalniający. Trudny, bo sama konfrontacja w wyobrażeniu potrafi być „podwójnie intensywna”. Uwalniający, bo robi się to krok po kroku, w bezpiecznych warunkach, z prowadzeniem, bez realnego zagrożenia.

Wysoka wrażliwość nie jest przeszkodą. Jest informacją o tym, jak ostrożnie dobrać tempo, język i metodę do indywidualnej sytuacji.

Chcesz sprawdzić, czy to dla Ciebie?

Dołącz do kolejnego live’a i posłuchaj, jak rozbieram na czynniki konkretne techniki i przypadki. Kolejny live już w lutym – przyjrzymy się metodzie regresingu. Masz też szansę na zadawanie pytań. A jeśli wolisz spróbować, jak trans zadziała w Twoim przypadku – umów się na konsultację (formularz poniżej).

Pamiętaj, możesz nauczyć się zarządzać gniewem, nie musisz być z tym sam/a.

Loading...
Czujesz, że mogłabyś / mógłbyś utożsamić się z tą historią? Jeśli czujesz, że warto porozmawiać, zapisz się na darmową konsultację i sprawdźmy, czy mogę Ci pomóc. Konsultacja - integralna.pl